• Dlaczego warto wywoływać zdjęcia?

    „Mamo, ja chce obejrzeć album” mówi do mnie córka, a ja jej odpowiadam: „Dobrze, już oglądamy”. Siadamy razem i cieszymy się chwilą która właśnie trwa. Mniej więcej tak to wygląda. Moje dziecko uwielbia oglądać zdjęcia – nie na telefonie – w albumach. Idzie do babci i dziadka – z półki zgarnia albumy, w domu jak miała je pod ręką też sama sobie je brała lub prosiła aby je jej podać. Siada sama lub siadamy razem – i oglądamy. Nie dość, że sobie wspominamy, pokazujemy kto jest kto, to w bardzo przyjemny sposób spędzamy razem czas. Wywoływane zdjęcia oraz drukowane albumy…

  • Mini sesja świąteczna w choinkach 2020

    W tym roku wszystko jest niepewne. Nie wiadomo co będzie jutro, czy będziemy zmuszeni do tego aby siedzieć w domu, czy też sytuacja jakoś się polepszy. Wiemy, że nic nie wiemy. Jednakże to nie może mieć wpływu na wszystko, na…

  • Sesja narzeczeńska – Patrycja i Wojtek

    Dzisiaj przed Wami sesja z września - jesienna, ale jeszcze z namiastką lata. Ahh, same sesje u mnie ostatnio - musicie mi to wybaczyć. Następny wpis będzie o innej tematyce - promise!

  • sesja narzeczeńska

    SESJA NARZECZEŃSKA – EWELINA I RAFAŁ

    To była szybka akcja i sprawna organizacja. Z dnia na dzień się umówiliśmy na "za dwa dni", ale w związku z mało zachęcającymi prognozami przenieśliśmy sesję na dzień wcześniej - i dobrze, bo było pięknie. A już jutro zdjęcia będą…

  • SESJA NARZECZEŃSKA – AGNIESZKA I PAWEŁ

    Bardzo, ale to bardzo dobrze wspominam czas spędzony z tą dwójką. Uśmiechnięci, zakochani, pozytywnie nastawieni, choć na początku trochę spięci (niemalże standard - też tak mam), to szybko im przeszło i robienie zdjęć stało się swobodne i naturalne. Zajrzeliśmy w…

  • SZYBKA SESJA PORTRETOWA – NATALIA

    Miałyśmy ambitne plany na sesje zdjęciowe, ale wyszła nam aż jedna trwająca kilka minut - i dzisiaj jej efekty. Następnym razem nadrobimy, prawda?

  • Sesja brzuszkowa – Magda i Paweł

    Dzień przed sesją nie wiedzieliśmy czy się odbędzie - pogoda zapowiadała się dość nieciekawie - deszcz, chmury i jeszcze więcej deszczu, ale następnego dnia okazało się, że pogoda postanowiła być dla nas łaskawa i było pięknie. A zachód ... mmmm....…