‚Ciasto’ z galaretki

Przychodzę dzisiaj tu z małym i prostym pomysłem, zaś (trochę) czasochłonnym, a mianowicie – galaretka.  


Nie masz pomysłu na deser, a zwyczajne galaretki w salaterkach nie wyglądają aż tak ciekawie, nie 
wiesz czym zaskoczyć swoich najbliższych i tu wkraczam ja ze swoim „ciastem” galaretkowym.
 Chociaż zrobienie galaretki nie wymaga od nas dużego wysiłku (bo co to za problem,

 ugotować, ostudzić i zalać?),to jednak 
chłodzenie jej i patrzenie czy zastygła już wymaga poświęcenia większej ilości naszego (cennego) czasu. 😉
Mi stworzenie tego cuda ułatwiła forma, która nadała mu ciekawy kształt. Jednak jeśli takowej nie 
posiadamy, możemy równie dobrze zastosować inną formę (ja kiedyś robiłam w naczyniu 
żaroodpornym i też ładnie wyglądało) 🙂 

Gotujemy galaretki, studzimy, dzielimy jeden kolor na dwie części i wlewamy pierwszą warstwę
(1. kolor) do zastygnięcia. Do pozostałości (1. koloru) dodajemy łyżeczkę jogurtu naturalnego,
energicznie mieszamy trzepaczką, aby nie było grudek, dla zabarwienia. Jak już zastygnie pierwsza
warstwa, wlewamy kolejną. Czynności powielamy z każdą galaretką. 
Jak już zastygnie ostatnia warstwa (najlepiej na następny dzień), 
przekręcamy galaretkę (jak zrobiłam to w naczyniu żaroodpornym 
to jest z tym więcej zabawy, ale da się wyjąć ją ze środka – sprawdziłam).


UWAGA! Nie musisz używać jogurty naturalnego/serka homogenizowanego, możesz zrobić 
to normalnie z 3 galaretek (albo więcej, ta forma jest na 3 smaki)
ORAZ
Nie musisz mieć takowej formy, aby zrobić galaretkę w ciekawy sposób, ja robiłam kiedyś
w naczyniu żaroodpornym i też dobrze wyszła, także wszystkie formy dozwolone – kombinuj! 🙂



I tak oto mamy galaretkowe ciasto, które cieszy oko i podniebienie! 🙂 



komentarzy 14

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *