JAK POGODZIĆ STUDIA DZIENNE Z CIĄŻĄ?

ciaża na studiach, kobieta w ciaży

Wdech, wydech, wdech, wydech. Zaczynam pisać to od nowa. Niestety, nie wszystko zawsze się zapisuje, więc jadę z tym wpisem od początku. Wiem, co chcę Ci przekazać i co tutaj napisać, bo temat jest mi bliski i w gruncie rzeczy jeszcze świeży. Jak pogodzić studia dzienne z ciążą?

Wszystko (niemal) pamiętam, dobrą mam pamieć (tak mi się wydaje). Nie zliczę ile razy dostawałam pytania „Jak ty to ogarniasz?”, „Jak ty to godzisz?”, „Jak ty dajesz radę?”, bądź stwierdzenia „Podziwiam cię, że tak to ogarniasz.”, itd, itp.

NA POCZĄTEK

Nie czułam się jakoś wyjątkowo, bo nie ja jedyna musiałam ciążę łączyć z innymi obowiązkami, tak samo jak nie ja jedna na studiach „byłam z brzuchem”. Jednakże odpowiedź na to jest dość prosta i dzisiaj się nią z Tobą podzielę plus w dalszej części wpisu oddam w Twoje ręce 5 wskazówek, dzięki którym ułatwisz sobie ciążę na studiach, bądź zrozumiesz położenie innych kobiet, które są studentkami i równocześnie w stanie błogosławionym. Na starcie powiem tyle – wierz mi, da się to ogarnąć!

Jak pogodzić dzienne studia z ciążą? kobieta w ciąży

PO PIERWSZE

Może nie będzie to zbyt dobra kolejność, bo w gruncie rzeczy na starcie nie powinnam tego pisać, ale tajemnicą tego, że dawałam radę była pomoc i wsparcie bliskich osób. W gorszych chwilach zawsze(!) ktoś był ze mną i dodawał mi otuchy. No chyba, że potrzebowałam tylko swojego towarzystwa, serialu i ciepłej herbatki – tak, to też było ok. Dla kobiety w ciąży to bardzo ważne! Wiesz, hormony, ciągłe zmiany nastroju, nad czym się nie panuje. Moje humorki nie raz doprowadzały kogoś do szału (mnie również), ale wiesz, kto zrozumie kobietę w ciąży jak nie druga kobieta (będąca/która była) w ciąży? No właśnie – prawdopodobnie nikt! Ale tak jest w życiu ze wszystkim, zrozumie nas ktoś, kto jest, bądź był w takiej samej sytuacji.

A kolejną rzeczą jest to, że miałam pozytywne podejście, że dam radę. Po prostu. Nie użalałam się nad sobą (aż nadto), wiedziałam, że chcę i muszę zaliczyć trzeci rok. Żyłam ze świadomością, że łatwo nie będzie i trzeba się przyłożyć. To też zrobiłam. I miałam rację, że lekko nie było, bo ciągle mnie coś rozpraszało, bądź chciało mi się spać. Ale dałam radę. Już jeden wpis związany z ciążą na studiach pojawił się tuż po sesji letniej, w którym dzielę się swoimi doświadczeniami z tamtego czasu oraz odpowiadam na pytanie czy było mi łatwiej dzięki ciąży. Jeśli Cię interesuje ten temat to koniecznie go sprawdź!

TEGO MI SZKODA

Nie ma magicznego zaklęcia, które pomoże nam przeżyć ciążę na studiach. Mi jedynie szkoda, że miałam dość mało czasu aby się nacieszyć tym stanem. Ciągle byłam w biegu, miałam coś do zrobienia. Zwolnienia lekarskie nie wchodziły w grę, bo to nie praca w której L4 i „z głowy”, na studiach to tylko namnożenie sobie zaległości, same wiecie. Tak naprawdę odpoczęłam w ostatnim miesiącu ciąży, kiedy już wszystko miałam zaliczone i mogłam leżeć do góry brzuchem z przerwami na spacer z psem.


Jak pogodzić dzienne studia z ciążą? kobieta w ciąży

5 WSKAZÓWEK JAK POGODZIĆ STUDIA DZIENNE Z CIĄŻĄ

  1. IOS – czyli Indywidualna Organizacja Studiów. Większa ilość nieobecności (choć nie w każdym przypadku, niekiedy prowadzący dadzą aż jedną), łatwiejsze podróże z grupy do grupy, możliwość zdawania we wcześniejszym terminie egzaminu. Nie utrudnia on życia, a zdecydowanie je ułatwia. Tym bardziej, jeśli byś się często źle czuła, to będzie to idealne! Lepiej mieć niż nie mieć.
  2. Dogadaj się z prowadzącymi zajęcia – to też ludzie. Niektórzy są twardzi i ich nie wzrusza żaden argument, bo mają swoje reguły, ale co do zasady są oni w zdecydowanej mniejszości. Zwykle da się coś ustalić w danym przypadku, co i jak ogarnąć.
  3. Wcześniejszy termin egzaminów – będąc w ciąży i mając termin porodu (ja tak miałam) zbliżony do sesji egzaminacyjnej możesz złożyć podanie aby pisać wcześniej egzamin. W pierwszym semestrze z tego nie korzystałam, a w drugim już w połowie czerwca (około) miałam wszystko z głowy. Ogromna ulga.
  4. Dużo ruchu – to się zawsze sprawdza (są oczywiście wyjątki, kiedy nie można). Ruch to zdrowie, a zdrowa mama to zdrowy maluch. Ciągle gdzieś „biegałam”, chodziłam, coś robiłam, dzięki czemu było mi lżej bo nie tyłam od podjadania słodkości, a tych nie brakowało w mojej zbilansowanej diecie ciążowej 😉
  5. Zachowaj równowagę. Ciąża to cudowny stan, choć bywa uciążliwy poprzez różne dolegliwości, które mogą się doczepić. Najważniejsi w tym wszystkim jesteście TY i DZIECKO. Studia, hm, to tylko studia, zdrowie zawsze (!) wiedzie prym.

PAMIĘTAJ!

Pamiętaj, że jeżeli coś Ci się nie uda, nie dasz rady, odpuścisz sobie – TRUDNO. Dziecko jest najważniejsze, jego i Twoje zdrowie to priorytet, o to szczególnie powinnaś dbać, nie o 5 w indeksie, czy tam nawet 3. Jeśli Twoje dolegliwości ciążowe dają się we znaki, to odpuść. Weź dziekankę, wrócisz za rok, kiedy już złapiesz więcej sił. Jeśli chcesz skończyć studia, to pamiętaj, że jak będziesz chciała to i po przerwie wrócisz. Będzie to zapewne ciężki powrót, ale możliwy. Sa rzeczy ważne i ważniejsze. Recepta na to jest prosta – trzeba wiedzieć, kiedy wrzucić na luz.


PODSUMOWANIE

Przepisem na mój 3 rok studiowania – bo w sumie cały byłam w ciąży – było:
1. wsparcie i pomoc bliskich
2. dobre samopoczucie, które umożliwiło mi kontynuowanie studiów
3. nigdy nic kosztem zdrowia
4. odpuszczanie
5. dużo snu
6. IOS i egzaminy we wcześniejszym terminie

Potraktuj to jako dobrą radę, niemalże złotą i włóż sobie do głowy takie słowa jak „trudno”, „tym razem odpuszczam”, itd. Dopuść do siebie myśl, że możesz nie dać rady. Coś za coś. Ja mam cudowną córeczkę, która swoim uśmiechem rozpromienia mi dzień. Studia zeszły w mojej hierarchii na dalsze tory. Nie jest mi z tego powodu jakoś mocno przykro. 3 rok zaliczyłam, 4 nie był już tak łaskawy, dużo odpuszczałam, podejmowałam decyzję, które nie zawsze były tymi wymarzonymi, ale koniecznymi – o nim napisze Ci niebawem. Za chwilę rozpoczynam 5 rok, ostatni, podczas którego będę zbierać kolejne doświadczenia.

Jak pogodzić dzienne studia z ciążą? kobieta w ciąży
Ciążowa sesja zdjęciowa

Na sam koniec chciałabym życzyć Tobie i Twojemu dziecku zdrowia, szczęścia i innych takich, Ty wiesz. <3 Trzymajcie się ciepło!

Pssst. Pierwszy wpis o ciąży na studiach podlinkowałam Ci wyżej. Dodatkowo zapraszam Cię na wpis top 3 rzeczy, które ulatwia Ci ciażę. Jeśli interesuje Cię dodatkowo temat Baby Shower to koniecznie musisz przeczytać o moim, który przeszedł moje oczekiwania!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *