<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss"
	xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#"
	>

<channel>
	<title>CIĄŻA I MACIERZYŃSTWO NA STUDIACH - Sesje zdjęciowe plenerowe, domowe lub w studiu.</title>
	<atom:link href="https://klajdka.pl/category/parenting/ciaza-i-macierzynstwo-na-studiach/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://klajdka.pl/category/parenting/ciaza-i-macierzynstwo-na-studiach/</link>
	<description>Fotografuję miłość i Wasze niepowtarzalne historie.</description>
	<lastBuildDate>Wed, 28 Aug 2019 22:27:12 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.3.8</generator>
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">165548912</site>	<item>
		<title>Oh Baby! &#8211; BABY SHOWER o jakim nie śniłam</title>
		<link>https://klajdka.pl/oh-baby-baby-shower-o-jakim-nie-snilam/</link>
					<comments>https://klajdka.pl/oh-baby-baby-shower-o-jakim-nie-snilam/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Klajdka]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 09 Jul 2018 18:21:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[CIĄŻA I MACIERZYŃSTWO NA STUDIACH]]></category>
		<category><![CDATA[LIFESTYLE]]></category>
		<category><![CDATA[MODA]]></category>
		<category><![CDATA[MOJE PRACE]]></category>
		<category><![CDATA[ORGANIZACJA IMPREZ]]></category>
		<category><![CDATA[PARENTING]]></category>
		<guid isPermaLink="false"></guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak moje dziewczyny dowiedziały się, że jestem w ciąży to jednym z zadawanych przez nie pytań było → „to co, kiedy Baby Shower?”. Jestem na bieżąco i wiedziałam od początku, że takowy zorganizuję lub komuś to 'zostawię&#8217;, bo jest to świetna okazja do tego aby posiedzieć i cieszyć się z dziecka, które ma przyjść niebawem na świat.&#160; Zwykle na portalach internetowych polecają robić Baby Shower jakoś w 7/8 miesiącu ciąży, aby przyszła mama miała jeszcze siłę i aby jeszcze była w ciąży, bo jak wiadomo w określonym terminie rodzi się bardzo mały procent dzieci i może być różnie. U mnie jednak wypadło na początku 9 miesiąca. Ten termin był najbardziej odpowiedni, nie tylko dla mnie, ale i dla większości zaproszonych. Jak wyglądał mój baby shower? Kto go organizował? Gdzie się odbywał? Ile osób zostało zaproszonych? Co było do jedzenia? Jakie dekoracje? Na te i inne pytania w tym wpisie znajdziecie odpowiedzi. Co to jest Baby Shower i jak go zorganizować zostawiam sobie na kolejny wpis. Tym razem skupię się na swoim, który – z góry Wam mogę powiedzieć – zaliczam do udanych i mam nadzieję, że moje koleżanki i siostry również. Cała impreza była z mojej inicjatywy. Bardzo chciałam ją zorganizować, bo wiedziałam, że będzie to fajna pamiątka i okazja aby się spotkać, a obwiałam się, że jeśli o tym nie powiem to, że mnie ominie. Jednak większość rzeczy ogarniała moja siostra. Dziewczyny miały ją wcześniej już zapowiedzianą, aby mogły sobie ją umieścić w swoich planach. Mimo to, jakiś czas przed naszym spotkaniem otrzymały zaproszenia zrobione przez chłopaka mojej siostry w kolorze złoto-białym, które nawiązywały do kolorystyki jaka na nim panowała. Według mnie prezentowały się bardzo ładnie i zawierały wszystko to, co zaproszenie mieć powinno. Baby Shower zrobiłyśmy w domu. Nie było nas dużo, bo same mi najbliższe osoby, więc dom był pomysłem idealnym. Trochę rzeczy w pokoju poprzestawiałyśmy, pozmieniałyśmy, aby nam nie przeszkadzały i pasowały do siebie. Jak już wcześniej wspomniałam – kolorami przewodnimi były złoty i biały, a motywem – gwiazdki. STÓŁ i SŁODKI KĄCIK Na stole pojawił się motyw gwiazdek, które zostały rozsypane po całości, a z czernią komponowały się perfekcyjnie, białe kwiatki w wazonie na podobiznę butelki otoczonym sznurkiem jutowym współgrały z całością, a nad stołem wisiała girlanda, której zrobieniem również zajęła się Natalka. Ustawiłyśmy picie – sok i niezawodna na ciepłe dni woda z cytryną i miętą, owoce i sałatkę z gyrosa, która zawsze się sprawdza. Na każdym talerzyku pojawiła się serwetka, sztućce, a także Ferrero Rocher (które oczywiście i kolorem pasowało do całości ;)). Na słodkości wyznaczyłam inne miejsce i stworzyłyśmy tzw. słodki kącik, w którym znalazły się dwa rodzaje babeczek, rurki z kremem, przepyszny lekki sernik oblany mleczną czekoladą zrobiony przez mamę oraz tort, z którym miałam niezłe przeboje. TORTowe perypetie ~ zamawiając cokolwiek, podając wszelakie wytyczne każdy liczy na to, iż otrzyma zamówienie jakiego oczekuje. Niestety nie wszystko jest aż tak kolorowe jakby się mogło wydawać i niekiedy dzieje się inaczej – tak też było z moim tortem. Co było z moim nie tak? Napis był z błędem (prawie zemdlałam jak to zobaczyłam) i w kolorze, który miał być złoty, a był pomarańczowy (i to dość … nieładny, a konkretny opis sunący mi się na usta pominę) ze złotymi drobinkami. Musiała nastąpić więc prowizorka i została cała góra przykryta wiśniami – przyznam szczerze, że wyglądał naprawdę ładnie dzięki temu (dzięki Ada :D). Dodatkowo pojawiły się kolejne dwa elementy, których – jednego miało nie być, a drugi miał być inny. Prawdopodobnie domyślacie się jak bardzo się zawiodłam i byłam zła. Wykonawca miał sporo „szczęścia”, że ja nie odbierałam tego tortu, bo bym tam wybuchła. I to też tylko dlatego ja go pierwsza nie widziałam, bo jak poszłam o wyznaczonej godzinie, to go jeszcze nie było.. No po prostu hit. Właśnie dlatego uwielbiam robić coś sama i mieć nad tym kontrolę. Mimo wszystko był smaczny, ale co było nie tak oczywiście przekazałam, bo bardzo mi się to nie podobało. FOTOBUDKA i DEKORACJE Stworzyłyśmy coś na wzór fotobudki – powiesiłyśmy balony oraz położyłyśmy akcesoria do zdjęć, które wcześniej wykonałyśmy. Dekoracje i rzeczy w kolorystyce, którą wybrałam za przewodnią było dość ciężko znaleźć. Swoje upolowałam na stronie pantalerzyk oraz na allegro. Zwykle można natrafić na różowe albo niebieskie kolory przeznaczone dla konkretnej płci. Jednak my do końca do dziś dnia nie wiemy, czy to będzie chłopczyk czy dziewczynka, więc zdecydowałam się na takie barwy, które są odpowiednie dla obu. Bawiłyśmy się w gronie kilku mi najbliższych koleżanek, z czym 3 nie mogły się pojawić, a jednej nie ma na zdjęciach, bo przyszła już po naszej mini sesji zdjęciowej, którą zawdzięczam Kasi, która wzięła aparat i się zajęła robieniem części ujęć, za co dziękuję. Czas nam upłynął niewyobrażalnie szybko na rozmowach, jedzeniu, robieniu zdjęć i rozpakowywaniu prezentów, których było naprawdę dużo. Byłam w totalnym szoku i niespodziewałam się, że aż tak zostaniemy obsypani. Po Baby Shower moja lista o tytule „wyprawka” skróciła się o wiele podpunktów. DO DZIEWCZYN, JEŚLI TO CZYTACIE&#8230; &#8230;to wiedzcie, że się tego niespodziewałam i totalnie tego nie oczekiwałam. Jestem Wam bardzo wdzięczna za obecność i za te przepiękne dziecięce przedmioty – przewijak, wszelakie ciuszki, kocyki, malutkie skarpetki i inne – na które nie mogę się napatrzeć! DZIĘKUJĘ WAM raz jeszcze! I pamiętajcie, że kiedyś się Wam odwdzięczę 😉 Gdybym ktoś się mnie zapytał, czy zrobiłabym Baby Shower ponownie, bez zastanowienie odpowiedziałabym, że TAK! BA! Chętnie komuś bym takowe zorganizowała, bo się świetnie przy tym bawiłam. Mam totalną frajdę z organizacji takich przyjęć, kiedy poza zastawieniem stołu można skupić się na dekoracjach i całej tej cudownej otoczce.&#160; To był totalnie wzruszający dzień, pełen radości i uśmiechów. Jestem wdzięczna za to, że mogłam takowy przeżyć i to w takim gronie. Teraz pozostało już tylko czekać aż nasz Maluszek zechce Nas poznać i przyjść na świat. Brałyście udział w Baby Shower? A może miałyście swoje lub będziecie miały? Dajcie koniecznie znać! 🙂 instagram facebook</p>
<p>Artykuł <a href="https://klajdka.pl/oh-baby-baby-shower-o-jakim-nie-snilam/">Oh Baby! &#8211; BABY SHOWER o jakim nie śniłam</a> pochodzi z serwisu <a href="https://klajdka.pl">Sesje zdjęciowe plenerowe, domowe lub w studiu.</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div dir="ltr" style="text-align: left;"></p>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-family: &quot;microsoft yahei ui light&quot; , sans-serif;"><span style="font-size: x-large;">Jak moje dziewczyny dowiedziały się, że jestem w ciąży to jednym z zadawanych przez nie pytań było → „to co, kiedy Baby Shower?”. Jestem na bieżąco i wiedziałam od początku, że takowy zorganizuję lub komuś to 'zostawię&#8217;, bo jest to świetna okazja do tego aby posiedzieć i cieszyć się z dziecka, które ma przyjść niebawem na świat.&nbsp;</span></span></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"></div>
<div style="clear: both; text-align: center;"><a href="https://klajdka.pl/oh-baby-baby-shower-o-jakim-nie-snilam/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><img decoding="async" border="0" data-original-height="665" data-original-width="887" src="https://3.bp.blogspot.com/-H-clqy4Xkmc/W0NQtJvAv1I/AAAAAAAAKPs/pUWLD78K8JMYyB0hnJjz2xz8RyzBagsRgCLcBGAs/s1600/LRM_EXPORT_20180709_135348-horz.jpg" /></a></div>
<div style="clear: both; text-align: center;"></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"></div>
<p><a name='more'></a></p>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-family: &quot;microsoft yahei ui light&quot; , sans-serif;"><span style="font-size: large;">Zwykle na portalach internetowych polecają robić Baby Shower jakoś w 7/8 miesiącu ciąży, aby przyszła mama miała jeszcze siłę i aby jeszcze była w ciąży, bo jak wiadomo w określonym terminie rodzi się bardzo mały procent dzieci i może być różnie. U mnie jednak wypadło na początku 9 miesiąca. Ten termin był najbardziej odpowiedni, nie tylko dla mnie, ale i dla większości zaproszonych. </span></span></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"></div>
<div style="clear: both; text-align: center;"><img decoding="async" border="0" data-original-height="577" data-original-width="865" src="https://1.bp.blogspot.com/--QvXRSSkKrU/W0NSux5MCKI/AAAAAAAAKQo/UhKkcDIaNgsOpl8fTWQ6GJE_-vnfCzmiwCLcBGAs/s1600/LRM_EXPORT_20180709_135345-horz26.jpg" /></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-family: &quot;microsoft yahei ui light&quot; , sans-serif;"><span style="font-size: large;">Jak wyglądał mój baby shower? Kto go organizował? Gdzie się odbywał? Ile osób zostało zaproszonych? Co było do jedzenia? Jakie dekoracje? Na te i inne pytania w tym wpisie znajdziecie odpowiedzi. </span></span></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-family: &quot;microsoft yahei ui light&quot; , sans-serif;"><span style="font-size: large;">Co to jest Baby Shower i jak go zorganizować zostawiam sobie na kolejny wpis. Tym razem skupię się na swoim, który – z góry Wam mogę powiedzieć – zaliczam do udanych i mam nadzieję, że moje koleżanki i siostry również. </span></span></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-family: &quot;microsoft yahei ui light&quot; , sans-serif;"><span style="font-size: large;">Cała impreza była z mojej inicjatywy. Bardzo chciałam ją zorganizować, bo wiedziałam, że będzie to fajna pamiątka i okazja aby się spotkać, a obwiałam się, że jeśli o tym nie powiem to, że mnie ominie. Jednak większość rzeczy ogarniała moja siostra. Dziewczyny miały ją wcześniej już zapowiedzianą, aby mogły sobie ją umieścić w swoich planach. Mimo to, jakiś czas przed naszym spotkaniem otrzymały zaproszenia zrobione przez chłopaka mojej siostry w kolorze złoto-białym, które nawiązywały do kolorystyki jaka na nim panowała. Według mnie prezentowały się bardzo ładnie i zawierały wszystko to, co zaproszenie mieć powinno.</span></span></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-family: &quot;microsoft yahei ui light&quot; , sans-serif;"><span style="font-size: large;">Baby Shower zrobiłyśmy w domu. Nie było nas dużo, bo same mi najbliższe osoby, więc dom był pomysłem idealnym. Trochę rzeczy w pokoju poprzestawiałyśmy, pozmieniałyśmy, aby nam nie przeszkadzały i pasowały do siebie. Jak już wcześniej wspomniałam – kolorami przewodnimi były złoty i biały, a motywem – gwiazdki.</span></span></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"><b><span style="font-family: &quot;microsoft yahei ui light&quot; , sans-serif;"><span style="font-size: large;">STÓŁ i SŁODKI KĄCIK </span></span></b></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-family: &quot;microsoft yahei ui light&quot; , sans-serif;"><span style="font-size: large;">Na stole pojawił się motyw gwiazdek, które zostały rozsypane po całości, a z czernią komponowały się perfekcyjnie, białe kwiatki w wazonie na podobiznę butelki otoczonym sznurkiem jutowym współgrały z całością, a nad stołem wisiała girlanda, której zrobieniem również zajęła się Natalka. Ustawiłyśmy picie – sok i niezawodna na ciepłe dni woda z cytryną i miętą, owoce i sałatkę z gyrosa, która zawsze się sprawdza. Na każdym talerzyku pojawiła się serwetka, sztućce, a także Ferrero Rocher (które oczywiście i kolorem pasowało do całości ;)). Na słodkości wyznaczyłam inne miejsce i stworzyłyśmy tzw. słodki kącik, w którym znalazły się dwa rodzaje babeczek, rurki z kremem, przepyszny lekki sernik oblany mleczną czekoladą zrobiony przez mamę oraz tort, z którym miałam niezłe przeboje. </span></span></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm; margin-left: 2.01cm; page-break-before: auto;"><span style="font-family: &quot;microsoft yahei ui light&quot; , sans-serif;"><span style="font-size: large;">TORTowe perypetie </span></span></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm; margin-left: 2.01cm;"><span style="font-family: &quot;microsoft yahei ui light&quot; , sans-serif;"><span style="font-size: large;">~ zamawiając cokolwiek, podając wszelakie wytyczne każdy liczy na to, iż otrzyma zamówienie jakiego oczekuje. Niestety nie wszystko jest aż tak kolorowe jakby się mogło wydawać i niekiedy dzieje się inaczej – tak też było z moim tortem. Co było z moim nie tak? Napis był z błędem (prawie zemdlałam jak to zobaczyłam) i w kolorze, który miał być złoty, a był pomarańczowy (i to dość … nieładny, a konkretny opis sunący mi się na usta pominę) ze złotymi drobinkami. Musiała nastąpić więc prowizorka i została cała góra przykryta wiśniami – przyznam szczerze, że wyglądał naprawdę ładnie dzięki temu (dzięki Ada :D). Dodatkowo pojawiły się kolejne dwa elementy, których – jednego miało nie być, a drugi miał być inny. Prawdopodobnie domyślacie się jak bardzo się zawiodłam i byłam zła. Wykonawca miał sporo „szczęścia”, że ja nie odbierałam tego tortu, bo bym tam wybuchła. I to też tylko dlatego ja go pierwsza nie widziałam, bo jak poszłam o wyznaczonej godzinie, to go jeszcze nie było.. No po prostu hit. Właśnie dlatego uwielbiam robić coś sama i mieć nad tym kontrolę. Mimo wszystko był smaczny, ale co było nie tak oczywiście przekazałam, bo bardzo mi się to nie podobało.  </span></span></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm; margin-left: 2.01cm;"></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm; margin-left: 2.01cm;"></div>
<div style="clear: both; text-align: center;"><img decoding="async" border="0" data-original-height="585" data-original-width="877" src="https://1.bp.blogspot.com/-_k_UeAgtGC8/W0NR1W4ibCI/AAAAAAAAKQM/V5bBJACbD-8xsdKlBG1ai_Jg3BSpcXajACLcBGAs/s1600/LRM_EXPORT_20180709_135437-horz.jpg" /></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm; page-break-before: auto;"></div>
<div style="clear: both; text-align: center;"><img decoding="async" border="0" data-original-height="585" data-original-width="877" src="https://3.bp.blogspot.com/-q4uPXLQjItk/W0NR_Q_3YyI/AAAAAAAAKQU/HrGrR9faCNAFtLdf5vShuO23_ojuJSuXwCLcBGAs/s1600/LRM_EXPORT_20180709_135401-horz.jpg" /></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm; page-break-before: auto;"></div>
<div style="clear: both; text-align: center;"><img decoding="async" border="0" data-original-height="585" data-original-width="877" src="https://2.bp.blogspot.com/-T6-yrEPFR-U/W0NRrgD10eI/AAAAAAAAKQI/NlfhpofZcy8CL2cMuV5fc5bvU_tTUQUfACLcBGAs/s1600/LRM_EXPORT_20180709_135441-horz.jpg" /></div>
<div style="clear: both; text-align: center;"></div>
<div style="clear: both; text-align: center;"><img decoding="async" border="0" data-original-height="585" data-original-width="877" src="https://1.bp.blogspot.com/-hF-8i1_7o0Y/W0NScHoJ_XI/AAAAAAAAKQg/nslCz8_Nqq4sC59aDBOGStG6vzDG7k1WACLcBGAs/s1600/LRM_EXPORT_20180709_135353-horz.jpg" /></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm; page-break-before: auto;"></div>
<div style="clear: both; text-align: center;"><img decoding="async" border="0" data-original-height="614" data-original-width="872" src="https://3.bp.blogspot.com/-KVHZbgB6ojQ/W0NUNhOCGVI/AAAAAAAAKQ4/QIVRCgvo43QPqOaxSLRjX7wyHUMGgTBdACLcBGAs/s1600/LRM_EXPORT_20180705_214409-horz30.jpg" /></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm; page-break-before: auto;"></div>
<div style="clear: both; text-align: center;"><img decoding="async" border="0" data-original-height="575" data-original-width="865" src="https://1.bp.blogspot.com/-BQWbW4KLK2k/W0NVvqbLjAI/AAAAAAAAKRk/5dXJYv3H7I0Vx3yfe4kfjrWMO-fGkaugwCLcBGAs/s1600/LRM_EXPORT_20180709_140640-horz14-horz102.jpg" /></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm; page-break-before: auto;"></div>
<div style="clear: both; text-align: center;"><img decoding="async" border="0" data-original-height="668" data-original-width="880" src="https://3.bp.blogspot.com/--QYHelAoxgI/W0NVNrj74XI/AAAAAAAAKRY/Qjef22wZkKkxalI_n4L32RqwS1NrHTN2wCLcBGAs/s1600/cats.jpg" /></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm; page-break-before: auto;"></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm; page-break-before: auto;"><span style="font-family: &quot;microsoft yahei ui light&quot; , sans-serif;"><span style="font-size: large;"><br /></span></span></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm; page-break-before: auto;"><b><span style="font-family: &quot;microsoft yahei ui light&quot; , sans-serif;"><span style="font-size: large;">FOTOBUDKA i DEKORACJE </span></span></b></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-family: &quot;microsoft yahei ui light&quot; , sans-serif;"><span style="font-size: large;">Stworzyłyśmy coś na wzór fotobudki – powiesiłyśmy balony oraz położyłyśmy akcesoria do zdjęć, które wcześniej wykonałyśmy.</span></span></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-family: &quot;microsoft yahei ui light&quot; , sans-serif;"><span style="font-size: large;">Dekoracje i rzeczy w kolorystyce, którą wybrałam za przewodnią było dość ciężko znaleźć. Swoje upolowałam na stronie pantalerzyk oraz na allegro. Zwykle można natrafić na różowe albo niebieskie kolory przeznaczone dla konkretnej płci. Jednak my do końca<b> do dziś dnia nie wiemy, czy to będzie chłopczyk czy dziewczynka</b>, więc zdecydowałam się na takie barwy, które są odpowiednie dla obu.</span></span></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"></div>
<div style="clear: both; text-align: center;"><img decoding="async" border="0" data-original-height="585" data-original-width="877" src="https://1.bp.blogspot.com/-noTfvIBvdNY/W0NWxAryhSI/AAAAAAAAKRw/2NSJO528DmIY5Rwsy4h4XTQ1gAfx9vtEACLcBGAs/s1600/LRM_EXPORT_20180709_135406-horz21.jpg" /></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"></div>
<div style="clear: both; text-align: center;"><img decoding="async" border="0" data-original-height="601" data-original-width="870" src="https://3.bp.blogspot.com/-gh-SutQOYSE/W0NW2vI9UcI/AAAAAAAAKR0/JheFYMv6TTk-AupbCTCHWQL8RLmfUr3vgCLcBGAs/s1600/LRM_EXPORT_20180709_135432-horz.jpg" /></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-family: &quot;microsoft yahei ui light&quot; , sans-serif;"><span style="font-size: large;">Bawiłyśmy się w gronie kilku mi najbliższych koleżanek, z czym 3 nie mogły się pojawić, a jednej nie ma na zdjęciach, bo przyszła już po naszej mini sesji zdjęciowej, którą zawdzięczam Kasi, która wzięła aparat i się zajęła robieniem części ujęć, za co dziękuję. Czas nam upłynął niewyobrażalnie szybko na rozmowach, jedzeniu, robieniu zdjęć i rozpakowywaniu prezentów, których było naprawdę dużo. Byłam w totalnym szoku i niespodziewałam się, że aż tak zostaniemy obsypani. Po Baby Shower moja lista o tytule „wyprawka” skróciła się o wiele podpunktów. </span></span></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm; margin-left: 1.93cm; page-break-before: auto;"><b><span style="font-family: &quot;microsoft yahei ui light&quot; , sans-serif;"><span style="font-size: large;">DO DZIEWCZYN, JEŚLI TO CZYTACIE&#8230; </span></span></b></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm; margin-left: 1.93cm;"><span style="font-family: &quot;microsoft yahei ui light&quot; , sans-serif;"><span style="font-size: large;">&#8230;to wiedzcie, że się tego niespodziewałam i totalnie tego nie oczekiwałam. Jestem Wam bardzo wdzięczna za obecność i za te przepiękne dziecięce przedmioty –  przewijak, wszelakie ciuszki, kocyki, malutkie skarpetki i inne – na które nie mogę się napatrzeć! DZIĘKUJĘ WAM raz jeszcze! I pamiętajcie, że kiedyś się Wam odwdzięczę 😉 </span></span></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-family: &quot;microsoft yahei ui light&quot; , sans-serif;"><span style="font-size: large;">Gdybym ktoś się mnie zapytał, czy zrobiłabym Baby Shower ponownie, bez zastanowienie odpowiedziałabym, że TAK! BA! Chętnie komuś bym takowe zorganizowała, bo się świetnie przy tym bawiłam. Mam totalną frajdę z organizacji takich przyjęć, kiedy poza zastawieniem stołu można skupić się na dekoracjach i całej tej cudownej otoczce.&nbsp;</span></span></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-family: &quot;microsoft yahei ui light&quot; , sans-serif;"><span style="font-size: large;"><br /></span></span></div>
<div style="clear: both; text-align: center;"><img decoding="async" border="0" data-original-height="585" data-original-width="877" src="https://3.bp.blogspot.com/-LGSUvdx9zcA/W0NXMPRAroI/AAAAAAAAKSA/1rPuSv89HoUndniE5gQOlEPpGd7Tk7W8gCLcBGAs/s1600/LRM_EXPORT_20180709_135428-horz.jpg" /></div>
<p></p>
<div style="clear: both; text-align: center;"><img decoding="async" border="0" data-original-height="585" data-original-width="877" src="https://3.bp.blogspot.com/-yPKFn8iiwkE/W0NXNPv3qkI/AAAAAAAAKSE/qMGmCgVCtacmhBqI0ojPhggTvjzcYwUDACLcBGAs/s1600/LRM_EXPORT_20180709_135356-horz.jpg" /></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-family: &quot;microsoft yahei ui light&quot; , sans-serif;"><span style="font-size: large;"><br /></span></span></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-family: &quot;microsoft yahei ui light&quot; , sans-serif; font-size: large; text-align: left;">To był totalnie wzruszający dzień, pełen radości i uśmiechów. Jestem wdzięczna za to, że mogłam takowy przeżyć i to w takim gronie. Teraz pozostało już tylko czekać aż nasz Maluszek zechce Nas poznać i przyjść na świat.</span></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"></div>
<div style="clear: both; text-align: center;"><img decoding="async" border="0" data-original-height="585" data-original-width="877" src="https://3.bp.blogspot.com/-EnCpMTA4mc0/W0NRS-7BCFI/AAAAAAAAKP8/zHIamRNMs5gKP9JamGVp1vY4PN6pXiBkwCLcBGAs/s1600/cats.jpg" /></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-family: &quot;microsoft yahei ui light&quot; , sans-serif;"><span style="font-size: large;">Brałyście udział w Baby Shower? A może miałyście swoje lub będziecie miały? Dajcie koniecznie znać! 🙂</span></span></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-family: &quot;microsoft yahei ui light&quot; , sans-serif;"><span style="font-size: large;"><br /></span></span></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;">
<div style="text-align: center;"><span style="font-family: &quot;microsoft yahei ui light&quot; , sans-serif;"><span style="font-size: large;"><a href="https://www.instagram.com/klaajdka/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">instagram</a></span></span></div>
</div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;">
<div style="text-align: center;"><span style="font-family: &quot;microsoft yahei ui light&quot; , sans-serif;"><span style="font-size: large;"><a href="https://www.facebook.com/klaajdka/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">facebook</a></span></span></div>
</div>
</div>
<p>Artykuł <a href="https://klajdka.pl/oh-baby-baby-shower-o-jakim-nie-snilam/">Oh Baby! &#8211; BABY SHOWER o jakim nie śniłam</a> pochodzi z serwisu <a href="https://klajdka.pl">Sesje zdjęciowe plenerowe, domowe lub w studiu.</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://klajdka.pl/oh-baby-baby-shower-o-jakim-nie-snilam/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">3746</post-id>	</item>
		<item>
		<title>&#8222;Jestem studentką 4 roku!&#8221; &#124;&#124; Ciąża na studiach?</title>
		<link>https://klajdka.pl/jestem-studentka-4-roku-ciaza-na-studiach/</link>
					<comments>https://klajdka.pl/jestem-studentka-4-roku-ciaza-na-studiach/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Klajdka]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 25 Jun 2018 20:43:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[CIĄŻA I MACIERZYŃSTWO NA STUDIACH]]></category>
		<category><![CDATA[PARENTING]]></category>
		<guid isPermaLink="false"></guid>

					<description><![CDATA[<p>Końcówka czerwca, a ja już mogę to powiedzieć głośno i cieszyć się jak dziecko z tego powodu – jestem studentką 4 roku! Kolejna sesja już odchodzi w zapomnienie i od tygodnia mogę cieszyć się wakacjami! Kolejny rok pokonany, zostały mi jeszcze dwa, ale zanim to, to teraz &#8230; MAM WOLNE! Marzyłam o tym czasie od początku ciąży, a szczególnie w czasie kiedy mój nos ledwo wystawał zza książek, ustaw, notatek, kodeksów, kiedy moje nogi prowadziły jedynie na uczelnie, a zakreślacze kończyły się szybciej niż świeże bułki w piekarni. I udało się, choć nie powiem – bywało ciężko. Ciąża na studiach? Czemu nie! Pamiętam jak w zeszłym roku akademickim rozmawiałyśmy z koleżankami, że to dobra sprawa, bo na studiach to jeszcze mamy czas, a po – zanim praca, kariera, dalszy rozwój po naszym kierunku, to dopiero w wieku 30 lat można się starać o pierwsze dziecko, a ja zawsze chciałam mieć je w wcześniej. W ciąży byłam (i jeszcze jestem) niemal przez cały 3 rok. Nie miałam ciążowych dolegliwości, zachcianek, mdłości, itd., więc na pewno dzięki temu było mi łatwiej. Jedynie na część jedzenia po prostu nie miałam ochoty i chciało mi się cholernie spać! A jak już możecie sobie sami dopowiedzieć, snu na studiach raz jest więcej, a raz mniej. Najgorzej było w styczniu – aż się do dzisiaj dziwię, że dałam radę, nic nie zawaliłam i nic nie zostało mi na następny rok! Zaliczeń było co niemiara, w tygodniu po kilka kolokwiów, aby tylko wyrobić się przed sesją z zaliczeniami i materiałem (a wiadomo – rzadko się to zdarza, bo zawsze coś zostaje do nadrobienia), a po tym wszystkim jeszcze sesja! W tym roku, w zimową odbył się mój osobisty maraton – zresztą nie tylko mój. W poniedziałek jeszcze trwał semestr, a mi się trafiło zaliczanie kolokwium, czego oczywiście wstępnie nie było w planach. Od wtorku, 3 dni po kolei, były egzaminy, i możecie mi wierzyć na słowo – nie były one tego typu, że aby coś poczytać, coś tam się ściągnie, coś się strzeli, o nie nie, to był bardzo szeroki materiał, który trzeba było ogarnąć, tylko nie bardzo było wiadomo kiedy. Na domiar złego zaczęło mnie rozkładać i w poniedziałek zamiast się uczyć poszłam spać, bo ledwo funkcjonowałam. Wtorkowego egzaminu nie zdałam w 1. terminie (z resztą jak zdecydowana większość roku), ale dwa kolejne na szczęście już tak. To była moja pierwsza tego typu sytuacja, kiedy musiałam się drugi raz spiąć, żeby zdać w drugim terminie. Naprawdę jestem wdzięczna, że zdrowie dalej się mnie trzymało, że mimo mniejszej ilości snu wszystko było w porządku. Czy miałam ochotę się poddać? Oczywiście, że tak, kilkadziesiąt razy miałam chęć wyrzucić te notatki przez okno, obejrzeć coś i pójść spać, ale wiedziałam, że mam dla kogo walczyć, że muszę być silna i dać radę – w końcu pod sercem mam Kogoś Cudownego. Chciałam się tego pozbyć, mieć naukę za sobą, bo wiedziałam, że w następnym roku będą to co najwyżej dla mnie niepotrzebne atrakcje. I mimo, że będąc w ciąży może się wydawać, iż jest trudniej, to tak naprawdę właśnie dziecko było dla mnie motywacją i tym co trzymało moje oczy otwarte, a głowę skupioną.&#160; Sesja letnia też miała swoje wady i trudne egzaminy, ale – tak jak poprzednio – zdałam i mogę cieszyć się wakacjami. Śmieszny jest tylko fakt, że siedząc i odpoczywając mam 'naloty&#8217;, że przecież powinnam się uczyć, ale to chyba jest spowodowane tym, że właściwa sesja tydzień temu się zaczęła. Czy &#8222;z brzuchem&#8221; jest łatwiej na studiach? Ciężko mi jest odpowiedzieć na to pytanie w pełni. Na pewno część ludzi na uczelni jest dla ciebie milsza, ale zaliczyć i tak trzeba, więc nie jest tak, że przyjdziesz, powiesz, że jesteś w ciąży i masz zdane. Z resztą, ja bym tak nie potrafiła. Ale dlaczego ciężko mi na to odpowiedzieć? Niemal przez cały rok nie było w ogóle widać po mnie, że w ciąży jestem! Ćwiczeniowcy pytali mnie dlaczego chcę wcześniej zaliczać przedmiot, jaki jest powód wcześniejszej sesji, a jak im odpowiadałam, to byli w szoku. Natura obdażyła mnie (przynajmniej tym razem) małym brzuszkiem, który pod luźniejszymi ubraniami krył się znakomicie, że czasem sama o nim zapominałam. A ja go wcale nie chciałam chować! Teraz jestem już trochę większa i raczej nikt się już nie będzie zastanawiał czy się najadłam za bardzo, czy w ciąży jestem 😉 3 rok minął mi najszybciej ze wszystkich. Miałam dużo więcej chęci do działania, choć momentami brakowało mi już na to chęci i sił. Podobno z dzieckiem czas na studiach mija jeszcze szybciej, co mnie cieszy. Wiem, że dobra organizacja będzie kluczem do sukcesu, ale na to mam jeszcze czas się przygotować, a jak to ze mną bywa – zwykle robię wszystko na ostatnią chwilę, więc&#8230; 😉 Ciąża wcale nie przeszkadzała i nie przeszkadza mi w moim stylu życia – dalej ćwiczę (dużo mniej i oczywiście lżej), jem zdrowo (choć z odstępstwami), żyję aktywnie, uczyłam się i robię to co lubię, ale także uczę się odpoczywać. Jednym z utrudnień był na pewno fakt, że czasami było ciężko mi się skupić, coś mnie łatwiej rozpraszało, ale to jest do przezwyciężenia i można sobie z tym poradzić.&#160; Podołałam obu sesjom, wszystkim zaliczeniom i teraz z czystą głową mogę spełniać swoje obecne marzenia, mogę tworzyć listę rzeczy do kupienia dla maluszka, skupić się na ostatnich chwilach ciąży, odpoczynku, spaniu, zrobieniu czegoś dla siebie, zrobieniu miejsca w szafie, itd. Mam nadzieję, że ten czas wykorzystam w pełni, bo nigdy nie wiadomo jaki charakterek będzie miał nasz dziudziuś i jakie chęci będzie miał do spania. Ale mimo wszystko, już nie mogę się tego czasu doczekać – a to coraz bliżej!&#160;I wiecie co? Jestem z siebie dumna 😉 Ponadto mogliście zauważyć, że nie było mnie nawet na blogu w stopniu w jakim chciałam się pojawiać. Jak już miałam czas to nie miałam ochoty czegokolwiek kleić na siłę. Prawdopodobnie potrzebowałam przerwy, a ta – dobrze mi zrobiła. Mam nadzieję, że po takim czasie wrócicie do mnie i będziecie dalej śledzić moje poczynania na blogu, instagramie, bądź facebook&#8217;u, bo wciąż mam do tego serce i chęci, ale często brak mi po prostu czasu. Trzymajcie się!</p>
<p>Artykuł <a href="https://klajdka.pl/jestem-studentka-4-roku-ciaza-na-studiach/">&#8222;Jestem studentką 4 roku!&#8221; || Ciąża na studiach?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://klajdka.pl">Sesje zdjęciowe plenerowe, domowe lub w studiu.</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div dir="ltr" style="text-align: left;">
<div align="JUSTIFY" style="font-style: normal; margin-bottom: 0cm; orphans: 2; widows: 2;"></div>
<div align="JUSTIFY" style="font-style: normal; margin-bottom: 0cm; orphans: 2; widows: 2;">
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;">
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;">
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"><span style="color: black;"><span style="font-family: &quot;microsoft yahei ui light&quot; , sans-serif;"><span style="font-size: x-large;"><b>Końcówka czerwca, a ja już mogę to powiedzieć głośno i cieszyć się jak dziecko z tego powodu – jestem studentką 4 roku! Kolejna sesja już odchodzi w zapomnienie i od tygodnia mogę cieszyć się wakacjami! Kolejny rok pokonany, zostały mi jeszcze dwa, ale zanim to, to teraz &#8230; MAM WOLNE!</b></span></span></span></div>
</div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"></div>
</div>
</div>
<div align="JUSTIFY" style="font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; orphans: 2; widows: 2;">
<div style="clear: both; text-align: center;"><a href="https://klajdka.pl/2018/06/jestem-studentka-4-roku-ciaza-na.html#more" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><img decoding="async" border="0" data-original-height="665" data-original-width="887" src="https://4.bp.blogspot.com/-6tgHDKOHlTY/Wy_VeQj--KI/AAAAAAAAKMU/Wa47dZv50Hg743FAI8RE8dc8asF4JzccgCLcBGAs/s1600/36176063_1990990194258961_691475058752749568_n-vert22pro.jpg" /></a></div>
</div>
<div align="JUSTIFY" style="font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; orphans: 2; widows: 2;"></div>
<p><a name='more'></a><span style="font-family: &quot;microsoft yahei ui light&quot; , sans-serif; font-size: large;">Marzyłam o tym czasie od początku ciąży, a szczególnie w czasie kiedy mój nos ledwo wystawał zza książek, ustaw, notatek, kodeksów, kiedy moje nogi prowadziły jedynie na uczelnie, a zakreślacze kończyły się szybciej niż świeże bułki w piekarni. I udało się, choć nie powiem – bywało ciężko.</span></p>
<div align="JUSTIFY" style="font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; orphans: 2; widows: 2;"></div>
<div align="JUSTIFY" style="font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; orphans: 2; widows: 2;">
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"><span style="color: black;"><span style="font-family: &quot;microsoft yahei ui light&quot; , sans-serif;"><span style="font-size: large;"><span style="font-size: 20pt;"><b>Ciąża na studiach?</b></span> </span></span></span></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;">
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"><span style="color: black;"><span style="font-family: &quot;microsoft yahei ui light&quot; , sans-serif;"><span style="font-size: large;">Czemu nie! Pamiętam jak w zeszłym roku akademickim rozmawiałyśmy z koleżankami, że to dobra sprawa, bo na studiach to jeszcze mamy czas, a po – zanim praca, kariera, dalszy rozwój po naszym kierunku, to dopiero w wieku 30 lat można się starać o pierwsze dziecko, a ja zawsze chciałam mieć je w wcześniej. W ciąży byłam (i jeszcze jestem) niemal przez cały 3 rok. Nie miałam ciążowych dolegliwości, zachcianek, mdłości, itd., więc na pewno dzięki temu było mi łatwiej. Jedynie na część jedzenia po prostu nie miałam ochoty i chciało mi się cholernie spać! A jak już możecie sobie sami dopowiedzieć, snu na studiach raz jest więcej, a raz mniej. <b>Najgorzej było w styczniu</b> – aż się do dzisiaj dziwię, że dałam radę, nic nie zawaliłam i nic nie zostało mi na następny rok! Zaliczeń było co niemiara, w tygodniu po kilka kolokwiów, aby tylko wyrobić się przed sesją z zaliczeniami i materiałem (a wiadomo – rzadko się to zdarza, bo zawsze coś zostaje do nadrobienia), a po tym wszystkim jeszcze sesja! <b>W tym roku, w zimową odbył się mój osobisty maraton</b> – zresztą nie tylko mój. W poniedziałek jeszcze trwał semestr, a mi się trafiło zaliczanie kolokwium, czego oczywiście wstępnie nie było w planach. Od wtorku, 3 dni po kolei, były egzaminy, i możecie mi wierzyć na słowo – nie były one tego typu, że aby coś poczytać, coś tam się ściągnie, coś się strzeli, o nie nie, to był bardzo szeroki materiał, który trzeba było ogarnąć, tylko nie bardzo było wiadomo kiedy. Na domiar złego zaczęło mnie rozkładać i w poniedziałek zamiast się uczyć poszłam spać, bo ledwo funkcjonowałam. Wtorkowego egzaminu nie zdałam w 1. terminie (z resztą jak zdecydowana większość roku), ale dwa kolejne na szczęście już tak. To była moja pierwsza tego typu sytuacja, kiedy musiałam się drugi raz spiąć, żeby zdać w drugim terminie. Naprawdę jestem wdzięczna, że zdrowie dalej się mnie trzymało, że mimo mniejszej ilości snu wszystko było w porządku. </span></span></span></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"></div>
<p></p>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"><span style="color: black;"><span style="font-family: &quot;microsoft yahei ui light&quot; , sans-serif;"><span style="font-size: large;"><b>Czy miałam ochotę się poddać? </b>Oczywiście, że tak, kilkadziesiąt razy miałam chęć wyrzucić te notatki przez okno, obejrzeć coś i pójść spać, ale wiedziałam, że mam dla kogo walczyć, że muszę być silna i dać radę – w końcu pod sercem mam Kogoś Cudownego. Chciałam się tego pozbyć, mieć naukę za sobą, bo wiedziałam, że w następnym roku będą to co najwyżej dla mnie niepotrzebne atrakcje. I mimo, że będąc w ciąży może się wydawać, iż jest trudniej, to tak naprawdę właśnie dziecko było dla mnie motywacją i tym co trzymało moje oczy otwarte, a głowę skupioną.&nbsp;</span></span></span></div>
</div>
</div>
<div align="JUSTIFY" style="font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; orphans: 2; widows: 2;"></div>
<div align="JUSTIFY" style="font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; orphans: 2; widows: 2;"></div>
<div align="JUSTIFY" style="font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; orphans: 2; widows: 2;"><span style="color: black;"><span style="font-family: &quot;microsoft yahei ui light&quot; , sans-serif;"><span style="font-size: large;">Sesja letnia też miała swoje wady i trudne egzaminy, ale – tak jak poprzednio – zdałam i mogę cieszyć się wakacjami. Śmieszny jest tylko fakt, że siedząc i odpoczywając mam 'naloty&#8217;, że przecież powinnam się uczyć, ale to chyba jest spowodowane tym, że właściwa sesja tydzień temu się zaczęła. </span></span></span></div>
<div align="JUSTIFY" style="font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; orphans: 2; widows: 2;"></p>
<div style="clear: both; text-align: center;"><img decoding="async" border="0" data-original-height="665" data-original-width="887" src="https://3.bp.blogspot.com/-5wRo_jLWsZs/Wy_aM1IPc4I/AAAAAAAAKMg/Uq_-p23vaw0Vq1h3wn96-uU20oJcytL-wCLcBGAs/s1600/20180613_113232-vert.jpg" /></div>
<p></div>
<div align="JUSTIFY" style="font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; orphans: 2; widows: 2;"></div>
<div align="JUSTIFY" style="font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; orphans: 2; widows: 2;">
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"><span style="color: black;"><span style="font-family: &quot;microsoft yahei ui light&quot; , sans-serif;"><span style="font-size: large;"><span style="font-size: 20pt;"><b>Czy &#8222;z brzuchem&#8221; jest łatwiej na studiach?</b></span> </span></span></span></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;">
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"><span style="color: black;"><span style="font-family: &quot;microsoft yahei ui light&quot; , sans-serif;"><span style="font-size: large;">Ciężko mi jest odpowiedzieć na to pytanie w pełni. Na pewno część ludzi na uczelni jest dla ciebie milsza, ale zaliczyć i tak trzeba, więc nie jest tak, że przyjdziesz, powiesz, że jesteś w ciąży i masz zdane. Z resztą, ja bym tak nie potrafiła. Ale dlaczego ciężko mi na to odpowiedzieć? <b>Niemal przez cały rok nie było w ogóle widać po mnie, że w ciąży jestem!</b> Ćwiczeniowcy pytali mnie dlaczego chcę wcześniej zaliczać przedmiot, jaki jest powód wcześniejszej sesji, a jak im odpowiadałam, to byli w szoku. Natura obdażyła mnie (przynajmniej tym razem) małym brzuszkiem, który pod luźniejszymi ubraniami krył się znakomicie, że czasem sama o nim zapominałam. A ja go wcale nie chciałam chować! Teraz jestem już trochę większa i raczej nikt się już nie będzie zastanawiał czy się najadłam za bardzo, czy w ciąży jestem 😉 </span></span></span></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"></div>
<p></p>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"><span style="color: black;"><span style="font-family: &quot;microsoft yahei ui light&quot; , sans-serif;"><span style="font-size: large;">3 rok minął mi najszybciej ze wszystkich. Miałam dużo więcej chęci do działania, choć momentami brakowało mi już na to chęci i sił. Podobno z dzieckiem czas na studiach mija jeszcze szybciej, co mnie cieszy. Wiem, że dobra organizacja będzie kluczem do sukcesu, ale na to mam jeszcze czas się przygotować, a jak to ze mną bywa – zwykle robię wszystko na ostatnią chwilę, więc&#8230; 😉 Ciąża wcale nie przeszkadzała i nie przeszkadza mi w moim stylu życia – dalej ćwiczę (dużo mniej i oczywiście lżej), jem zdrowo (choć z odstępstwami), żyję aktywnie, uczyłam się i robię to co lubię, ale także uczę się odpoczywać. Jednym z utrudnień był na pewno fakt, że czasami było ciężko mi się skupić, coś mnie łatwiej rozpraszało, ale to jest do przezwyciężenia i można sobie z tym poradzić.&nbsp;</span></span></span></div>
</div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"><span style="color: black;"><span style="font-family: &quot;microsoft yahei ui light&quot; , sans-serif;"><span style="font-size: large;">Podołałam obu sesjom, wszystkim zaliczeniom i teraz z czystą głową mogę spełniać swoje obecne marzenia, mogę tworzyć listę rzeczy do kupienia dla maluszka, skupić się na ostatnich chwilach ciąży, odpoczynku, spaniu, zrobieniu czegoś dla siebie, zrobieniu miejsca w szafie, itd. Mam nadzieję, że ten czas wykorzystam w pełni, bo nigdy nie wiadomo jaki charakterek będzie miał nasz dziudziuś i jakie chęci będzie miał do spania. Ale mimo wszystko, już nie mogę się tego czasu doczekać – a to coraz bliżej!&nbsp;</span></span></span><span style="font-family: &quot;microsoft yahei ui light&quot; , sans-serif; font-size: large; text-align: left;">I wiecie co? Jestem z siebie dumna 😉</span></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"><span style="color: black;"><span style="font-family: &quot;microsoft yahei ui light&quot; , sans-serif;"><span style="font-size: large;">Ponadto mogliście zauważyć, że nie było mnie nawet na blogu w stopniu w jakim chciałam się pojawiać. Jak już miałam czas to nie miałam ochoty czegokolwiek kleić na siłę. Prawdopodobnie potrzebowałam przerwy, a ta – dobrze mi zrobiła. Mam nadzieję, że po takim czasie wrócicie do mnie i będziecie dalej śledzić moje poczynania na blogu, <a href="https://www.instagram.com/klaajdka/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">instagramie</a>, bądź <a href="https://www.facebook.com/klaajdka/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">facebook&#8217;u</a>, bo wciąż mam do tego serce i chęci, ale często brak mi po prostu czasu. </span></span></span></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"></div>
<div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"><span style="color: black;"><span style="font-family: &quot;microsoft yahei ui light&quot; , sans-serif;"><span style="font-size: large;">Trzymajcie się!</span></span></span></div>
<div align="JUSTIFY" style="font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; orphans: 2; widows: 2;"></div>
</div>
</div>
<p>Artykuł <a href="https://klajdka.pl/jestem-studentka-4-roku-ciaza-na-studiach/">&#8222;Jestem studentką 4 roku!&#8221; || Ciąża na studiach?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://klajdka.pl">Sesje zdjęciowe plenerowe, domowe lub w studiu.</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://klajdka.pl/jestem-studentka-4-roku-ciaza-na-studiach/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>6</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">3747</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
