Majówka – co? jak? dlaczego?

Z własnego doświadczenia wiem, że przebywanie wśród osób jedzących przeróżne rzeczy, których 
Ty nie możesz/ nie chcesz jeść – jest trudne. Ale można próbować ze sobą walczyć, ale niestety nie 
zawsze się to udaje. Za parenaście godzin majówka, hektolitry piwa i innych alkoholi, tłuste żarcie, 
słodkie napoje i BUM, 2 kg więcej, czujesz się ciężka i masz ochotę wszystko walnąć i znowu „pojeść”.
 I tutaj pojawiam się ja – nieidealny przykład jedzenia, jem niemal wszystko (logiczne jest, że z części zrezygnowałam), 
tylko z głową i z grilla też nie zamierzam rezygnować – a czemu? 
Bo mam ochotę coś z niego zjeść 😉 



Zapamiętaj jedno – jesteśmy tylko ludźmi, czasem się potykamy, a czasem mamy ochotę zjeść coś 
niezdrowego. I to jest NORMALNE. Dla mnie jedzenie to przyjemność – ja po prostu KOCHAM JEŚĆ.

  • NAPOJE – unikaj alkoholu (jedno piwo ma ok. 250-300kcal – nie myśl, że one ulatują) i słodzonych soków, swoją uwagę skup na wodzie (np. z cytryną, pomarańczą), herbacie;
  • zachowaj UMIAR – tak jak w codziennym życiu, tak i na różnego typu zjazdach, imprezach umiar jest pożądany; 
  • idź na spacer, rower, potańcz (np. na xbox’ie) – postaraj się aby ten czas spędzić aktywnie;
  • stawiaj na małe porcje;
  • stawiaj na lżejsze, grillowane rzeczy – np warzywa, ryby;
  • zrezygnuj z gotowej marynaty, zrób swoje sosy;
  • używaj tacek, dzięki nim jedzenie będzie zdrowsze. 



Pamiętaj, że wszystko jest dla ludzi, ale trzeba do tego podchodzić z głową i rozsądkiem. 
Sama chce wprowadzić te rady w swoje życie, dlatego też o nich piszę aby zebrać je w jednym 
miejscu. Nie jestem dla siebie katem, a niektórych rzeczy (a raczej całej masy) muszę się jeszcze 
nauczyć 🙂 Nie od razu Rzym zbudowali, także małymi krokami do celu 🙂

DAJ ZNAĆ JAK CI POSZŁO!

komentarze 2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *