Miesiąc w pigułce – KWIECIEŃ

Kolejny miesiąc za nami! Czas leci jak oszalały, grunt to go dobrze wykorzystać. Ten miesiąc był naprawdę udany – pod wieloma względami – i szczerze jestem z niego zadowolona! Czemu?

Zaczynając od samych treningów to była ich naprawdę dobra ilość, a także jakość. Dwa razy nawet udało mi się pójść na trampoliny. Miesiąc, jak i kilka poprzednich, był bogaty w dużą ilość spacerów. Dzisiaj jest ostatni dzień, w który mogę udać się na swoją siłownię, na którą od jutra już nie mam wstępu, ponieważ na chwilę obecną zakończyłam umowę i przenoszę się na inną – zobaczymy jak mi tam będzie i czy sprosta moim wymaganiom 😉

Najlepszym treningiem był oczywiście ten w największy z Ewą Chodakowską oraz udana próba bicia Rekordu Guinessa! Ale jeśli chcesz o tym więcej poczytać to znajdziesz to pod TYM linkiem! 🙂 Co było oczywiście jedną z głównych atrakcji tego miesiąca! 🙂 W Warszawie miałam jeszcze jedną dodatkową atrakcję, o której będzie już niedługo na blogu. 

Do mojej kolekcji dołączyły nowe legginsy od Gym Hero dobierane do kompletu, a także bluzki na siłownię i kilka innych rzeczy, ale to chyba już nie jest istotne. 

Kino: ,,Szybcy i wściekli 8″ – SZTOS! Uwielbiam każdą część i ta również mnie nie zawiodła, niech będzie ich jeszcze więcej i więcej! 

Jest ich w tym miesiącu dużo i serio jestem z tego powodu zadowolona, jeśli jeszcze któregoś nie widziałaś/eś, to zapraszam Cię na nadrobienie zaległości. Mam nadzieję, że znajdziesz coś dla siebie 🙂

Tym razem po planner odsyłam Cię do dwóch poprzednich podsumowań. Znajdziesz go w kolorze zielonym i pudrowym różu.

komentarzy 7

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *