Miesiąc w pigułce – SIERPIEŃ

Sierpień, sierpień i po sierpniu. Ten miesiąc (dotychczas) upłynął mi najszybciej – praca, praca, praca. No dobra, ale co poza nią? Czy były treningi? Czy trzymam jakąś dietę? Jak mi się żyje? Na te pytania (i nie tylko) znajdziecie odpowiedź w tym poście. 



Podsumowania w tabelce tym razem nie będzie, bo regularne treningi zeszły na drugi plan. ALE – to, że ich nie ma, nie oznacza, że siedzę na tyłku, wsuwam kolejną kostkę czekolady i ‚rosnę w siłę’– nie! Codziennie rowerem robię od 7 do (nawet) 30 kilometrów i pracuję 5 dni w tygodniu. Po takiej ilości mojej aktywności nie chce i nie potrzebuje robić kolejnych wygibasów na macie, choć i takie się zdarzały. Były treningi, ale głównie skupiałam się na rozciąganiu. 

Jak jem? O to lepiej nie pytajcie.. Jem regularnie i staram się jeść (dość) zdrowo, ale Ci co mnie obserwują na instagramie, to mogą na instastory zobaczyć, że na moim talerzu lądują różne potrawy, zaczynając od jajecznicy i na frytkach kończąc. Mimo to staram się wszystko robić sama, nie kupuję gotowców (choć tych tu jest pełno!), dzięki czemu nie ma tragedii. Codziennie przygotowuję sobie jedzenie do pracy, mam ze sobą kilka fit produktów (czytaj: mąka kukurydziana, makaron bezglutenowy ;)), stawiam na owoce, warzywa. Nie zrezygnowałam ze swoich nawyków i większość z nich ma się znakomicie. 

Wciąż jem 5 posiłków dziennie, nie wychodzę z domu bez śniadania, staram się pić dużo wody. Jeśli chodzi o słodycze to chce mi się ich tutaj bardziej, więcej ląduje w moim brzuchu, ale mimo wszystko hamuję się 😀 

CZAS WOLNY to zazwyczaj rower, spacery od sklepu do sklepu i spotkania ze znajomymi. Ostatnio było na tyle ciepło, że wybraliśmy się na otwarty basen – jednym słowem RAJ. Zdecydowanie w Polsce brak jest takich miejsc! 



Posty staram się dodawać co wtorek i w tym miesiącu opuściłam (tylko i aż) jeden. Mimo to uważam, że to co się pojawiło na blogu jest ciekawe i wszystkich którzy nie widzieli zapraszam do nadrobienia zaległości 🙂 

Tymczasem ja na dzisiaj kończę i prawdopodobnie widzimy się tutaj we wtorek – zaglądajcie! 

komentarzy 20

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *